Ryanair może stracić wszystko – musi zacząć dbać o klientów

Ryanair

Ryanair skapitulował przed komisją lotnictwa

Groźba podjęcia kroków prawnych przez komisję lotniczą zmusiły Ryanaira do zmiany sposobu traktowania pasażerów.




Ryanair ukrył przed pasażerami informację, że sam musi pokryć koszty zmiany tras lotniczych. We wrześniu Ryanair zdecydował się odwołać loty na 50 trasach i wypłacił za nie rekompensaty. Dodatkowo zdecydowano odwołać 20 tysięcy lotów ale w wysyłanych informacjach nie znalazła się oferta zastępcza lotu na konkurencyjnych liniach tylko reklamowy voucher, na lot Ryanairem. Dlaczego voucher można nazwać reklamą Ryanaira? Voucher nie mógł być wykorzystany w gorącym dla Ryanair’a okresie świątecznym: 20 grudnia do 7 stycznia, kiedy firma podnosi znacząco ceny lotów. Zatem nie był taki voucher rekompensata tylko reklamą. Tani chwyt reklamowy.

Szef Civil Aviation Authority Andrew Haines powiedział: Ryanair „skapitulował”. Ryanair zaniedbał oferowanie klientom lotów zastępczych konkurencyjnymi liniami. Po interwencji komisji lotnictwa i pod presją grożących mu kar, w tym odebranie licencji na loty, Ryanair zmienił zdanie i będzie oferował nie tylko zwrot pieniędzy ale możliwość lotu zastępczego porównywalnymi liniami: Easyjet, Jet2, Vueling, Cityjet, Aer Lingus, Norwegian lub Eurowings.

W piątek firma poinformowała, że od teraz ma zamiar zacząć przestrzegać prawa klientów i zacząć wysyłać pełną informację o tym jakiej pomocy mogą oczekiwać w przypadku odwołania lotu. M. in. klient ma prawo domagać się zwrotu kosztów posiłku, opłaconych hoteli, jeżeli zmiana lotu wymusiła takie koszty. To firma lotnicza ma zapewnić bezproblemowy transport klienta w przypadku odwołania lotu, a nie zostawiać go samego ze zwróconymi pieniędzmi za lot. To na firmie przewozowej, która wzięła pieniądze za usługę spoczywa obowiązek dostarczenia klienta na miejsce o sensownym czasie, a nie na pasażerach. Te same jasne zasady obowiązują każdy środek transportu. Taksówkarz nie może wysadzić klienta w lesie mówiąc „dalej idzie Pan pieszo – samochód się popsuł” i skasować klienta za połowę kursu.

Ryanair może stracić biznes

Ryanair musi się pilnować. Nie może znów popełnić błędu, wziąć kasę za loty a następnie bezkarnie je odwoływać. Nie w państwie prawa jakim jest Wielka Brytania. Andrew Haines z CAA monitorującej zasady przewożenia pasażerów samolotami ostrzegł, że firmy, które notorycznie łamią prawa mogą stracić licencję. Haines powiedział: „Naszym zadaniem jest chronić praw pasażerów i upewnić się, że wszystkie linie operujące w Wielkiej Brytanii działają w pełnej zgodzie z ważnym prawem klientów”.

„Jeśli wykrywamy, że linie lotnicze systematycznie naruszają prawa klientów, nie zawahamy się podjąć działań aby naprawić krzywdę i szkodę pasażerów, tak jak zrobiliśmy to w przypadku Ryanaira w ostatnich dniach. Wygląda na to, że Ryanair obecnie skapitulował.”

„Przyjrzymy się szczegółowo ich postawie i będziemy monitorowali sytuację, aby się upewnić, że klienci otrzymują w praktyce to do czego są uprawnieni”.

Ryanair nie poinformował o prawach pasażerów

Nie dosyć, że odwołałano 20 tysięcy lotów krzyżując plany setkom tysięcy pasażerów, to jeszcze ukrywajano informację, że przewoźnik musi pokryć koszty zmiany tras i zaoferować lot zastępczy innymi liniami.

Zamiast pełnej informacji o pokrywaniu dodatkowych kosztów, które łączą się ze zmianą przewoźnika, Ryanair zaoferował zaledwie vouchery na swoje linie wartości €40 w jedną stronę i €80 w dwie strony zachęcając klientów do korzystania z linii w przyszłości. Nie poinformował jednak, że klientom, którzy ponieśli koszty dodatkowe w związku z takim utrudnieniem należy się ich zwrot, a Ryanair sam powinien załatwić lot u innego przewoźnika.
Biuro prasowe Ryanair poinformowało, że zawieszone będą połączenia także na trasach z Polską i w Polsce:

Newcastle – Gdańsk
Szczecin – Edynburg
Hamburg – Katowice
Modlin – Saloniki
Trapani – Kraków
Wrocław – Warszawa
Gdańsk – Warszawa

Organizacja nadzorująca loty The Civil Aviation Authority (CAA) wszczęła procedury przeciwko Ryanair, za niepoinformowanie klientów o przysługujących im prawach. Konsultacje z właścicielem odbyły się w tym tygodniu. Już w piątek właściciel linii lotniczej obiecał poprawę i naprawienie błędu.
CAA poinformowało, że pasażerom należą się także zwroty kosztów hoteli, jeżeli takie były opłacone, koszty jedzenia i innych kosztów pośrednich związanych ze zmianą trasy lotu. Na liniach lotniczych spoczywa także obowiązek zaaranżowania trasy innymi liniami dla pasażera, który nie ma przecież wpływu na decyzję przewoźnika, z którym została formalnie zawarta umowa w trakcie płacenia za zamawianą usługę.
Dyrektor CAA Andrew Haines powiedział: „Istnieją jasne przepisy wspierające pasażerów w przypadku odwołania lotu aby zminimalizować frustrację i niewygody spowodowane czynnikami pozostającymi kompletnie poza ich kontrolą.
„Wyjaśniliśmy to dokładnie Ryanairowi, który zdaje sobie sprawę z prawnego obowiązku, który obejmuje jak i kiedy pasażerowie muszą mieć zorganizowaną podróż zastępczą oraz jakie informacje podróżne mają zostać przekazane.
„Informacje, które rozsyłał w dniu dzisiejszym Ryanair nie wyjaśniają tych spraw”
Włoski Urząd Lotnictwa Cywilnego wezwał w trybie pilnym przedstawicieli linii Ryanair w związku z odwołaniem przez nią w tym kraju 700 lotów.
Rezygnację z lotów firma usprawiedliwia błędami w planowaniu urlopów pilotów, jednak kilka dni temu właściciel linii O’Leary zabrał głos w sprawie zwalnianych kierowców firmy taksówkowej Uber, która właśnie straciła licencję, że on chętnie zatrudni tych kierowców jako pilotów. Wiele osób twierdzi, że O’Leary zniszczy swoją firmę. W wypowiedzi udzielonej na tle odebrania licencji przewozowej firmie Uber O’Leary przyznał, że chce mieć tych kierowców u siebie jako pilotów. Zachęcając tracących pracę kierowców do nauki pilotażu powiedział: „Praca jest dobra dla każdego, kto jadł gówniane jedzenie w ograniczonej przestrzeni”.

„Nowoczesne pilotowanie to 10 procent naciskania guzików i 90 % sprzedawania zdrapek”.

Niewiele brakowało a Ryanair straciłby licencję na linie lotnicze, podobnie jak Uber stracił możliwość zarabiania w Londynie na taksówkach. Przed odebraniem licencji Uber miał 10 ostrzeżeń o łamaniu różnych praw. Nie poskutkowało, więc licencję stracił. Teraz Ryanair musi uważać, aby nie popełnić kolejnego błędu, bo może stracić wszystko.

Ryanair Voucher:

Ryanair

Facebook Comments