🏖️ Egipt zamiast szkoły: matka ukarana grzywną za „edukacyjne” wakacje z synem
Michelle Partington, mieszkanka Wigan i dyrektorka szkoły jazdy, nie kryje oburzenia po tym, jak została ukarana grzywną za zabranie swojego 12-letniego syna Olivera na dziesięciodniowe wakacje do Egiptu w czasie trwania roku szkolnego. Choć wyjazd kosztował rodzinę 3 000 funtów, Michelle twierdzi, że była wart każdego funta — nawet mimo kary.
📚 Wakacje jako lekcja historii?
Rodzina Partingtonów wyjechała 1 czerwca, po tym jak Oliver zmienił szkołę z powodu prześladowań ze strony rówieśników. Michelle tłumaczy, że podróż miała charakter terapeutyczny i edukacyjny — obejmowała m.in. . nurkowanie, jazdę na quadach oraz zwiedzanie historycznych miejsc związanych z cywilizacją starożytnego Egiptu.
„To była podróż życia. Nie mogliśmy sobie pozwolić na wyjazd w czasie oficjalnych wakacji, kiedy ceny rosną o 2 000 funtów. Egipt był poza zasięgiem — może Pontins albo Haven, ale nie to samo,” mówi Michelle.
Pomimo wcześniejszego poinformowania szkoły i argumentów o edukacyjnym charakterze wyjazdu, władze placówki odmówiły udzielenia zgody na nieobecność.
💸 Grzywna i konsekwencje
Wigan Council nałożył na Michelle i jej męża Andrew grzywnę w wysokości 80 funtów na osobę za nieautoryzowaną nieobecność dziecka w szkole. W przypadku braku zapłaty w ciągu 21 dni, kwota podwaja się, a dalsze uchylanie się od płatności może skutkować postępowaniem sądowym.
„Spodziewałam się grzywny, ale nie podwójnej. Myślałam, że to tylko formalność, a tu 160 funtów. To zmusiło nas do rezygnacji z letnich planów — Oliver chciał pojechać do Jurassic World w Londynie, ale nie mamy już na to środków,” dodaje Michelle.
🧠 Rodzina kontra system
Michelle podkreśla, że choć edukacja jest ważna, równie istotne jest zdrowie psychiczne dziecka i czas spędzony z rodziną. Jej zdaniem system nie uwzględnia indywidualnych okoliczności, takich jak przemoc szkolna czy ograniczenia finansowe.
„Zmieniliśmy szkołę przez bullying, a wakacje miały pomóc Oliverowi dojść do siebie. Szkoda, że szkoła i rada nie wykazały żadnej empatii. Powinna istnieć możliwość rozłożenia grzywny na raty.”
🏷️ Krytyka polityki cenowej i przepisów
Michelle apeluje nie tylko o zmianę lokalnych przepisów dotyczących nieobecności w szkole, ale także o uregulowanie cen wakacyjnych, które drastycznie rosną w okresie ferii.
„Firmy turystyczne windują ceny, przez co zwykłe rodziny nie mogą sobie pozwolić na wyjazd w czasie wakacji. To niesprawiedliwe.”
📜 Stanowisko rady
Rzecznik Wigan Council przypomniał, że zgodnie z wytycznymi Departamentu Edukacji z sierpnia 2024 roku, wakacje nie są uznawane za „wyjątkowe okoliczności”, które pozwalałyby na usprawiedliwienie nieobecności dziecka w szkole.

