Akcja ratunkowa łodzi podwodnej trwa

Statek ratowniczy Skandi Patagonia

Akcja ratunkowa łodzi podwodnej trwa. Amerykański statek powietrzny P-8 Posejdon zlokalizował plamę ciepła, która może pochodzić z zaginionej tydzień temu łodzi podwodnej ARA San Juan. Ciepło zlokalizowano na: S 42° 18.9,  W 058.0221. W to miejsce z Comodoro Rivadavia z pełną szybkością podążają norweski Skandi Patagonia oraz Sophie Siem, które wypłynęły we wtorek o drugiej po południu.

Akcja ratunkowa

Pierwszy etap ratunkowy będzie polegał na wystrzeleniu w kierunku łodzi pojazdu z obsługą zdalną.




Ten podwodny robot ma najnowszą technologię w poszukiwaniu podwodnych obiektów. Jego system wzbogacono o sonar o różnym zasięgu, magnetometry, dwie kamery i ramię manipulatora.

Posiada również instrumenty i skomputeryzowany system, który umożliwia analizę czynników środowiskowych, takich jak temperatura i klarowność wody, gęstość morza, przenikanie światła i prędkość dźwięku w morzu.

W przypadku, gdy ROV wykryje okręt podwodny ARA San Juan, pierwsza część misji ratunkowej zostanie uznana za sukces. Tak więc będzie miał miejsce drugi etap, w którym podstawową rolę miałaby tzw. Podwodna komora ratunkowa (SRC) lub moduł ratunkowy (PRM).

Wykorzystanie jednego lub drugiego modułu zależy wyłącznie od głębokości, na jakiej znajduje się łódź podwodna. SRC może pracować na głębokości 260 metrów, podczas gdy PRM może pracować do 610 metrów.

Innym punktem, który zostanie wzięty pod uwagę, w przypadku znalezienia statku, będzie status jego załogi. W przypadku konieczności działania z większą szybkością i pilnością, będzie używany moduł ciśnieniowy, ponieważ ma zdolność ratowania 18 osób na raz. Natomiast komora może jednorazowo uratować do sześciu osób.

W ostatnich godzinach rosła nadzieja na ewentualne nowości w poszukiwaniach, po tym, jak minister zdrowia prowincji Chubut, Ignacio Hernández, wydał protokół postępowania w szpitalu w Comodoro Rivadavia.

„Ten ośrodek jest przygotowywany na naszą prośbę, biorąc pod uwagę bliskość oraz ogromne i krytyczne zapotrzebowanie na ten szpital”, powiedział urzędnik.

Niektórych pacjentów szpitala przeniesiono do innych regionalnych ośrodków zdrowia. Podjęto adaptację pomieszczeń do intensywnej terapii. Szpital czeka na pacjentów z łodzi podwodnej.

Czasu jest coraz mniej bo powietrza w łodzi mogło starczyć do dzisiaj rano lub, w zależności od okoliczności, może go być jeszcze przez dwa dni. Jeśli do awarii doszło pod wodą nie udało się pobrać powietrza na dłuższy czas (do 30 dni).

Na pokładzie łodzi podwodnej przebywa 44 członków załogi, w tym pierwsza kobieta podwodniak Eliana Krawczyk, która za dwa tygodnie miała się pobrać z jednym z członków załogi.

Facebook Comments

Comments are closed.